Świadectwo Doroty Struglik

Więcej...

Szczęść Boże, Ks. Andrzeju, dziękuję za ładne kazanie, które bardzo pomogło mojej Mamie.

Dziękuję też za spotkanie. Dziękuję, że Ksiądz uświadomił mi, że Bóg szanuje wolę każdego człowieka.
Sanktuarium Św. Antoniego w Radecznicy (obietnica uzdrowienia dla każdego) modliło się za mojego Tatę i za Panią Władysławę (która miała objawienia na Siekierkach). Tata nie chciał żyć i Bóg uszanował jego wolę. Pani Władysława jest natomiast w dużo lepszej kondycji, niż przed rokiem.

Czytając świadectwa na stronie hospicjum - przyszła mi na myśl Koronka za Konających, prowadzona przez Sanktuarium w Łagiewnikach.

Wspominał też Ksiądz o chlebie domowej roboty.
Przesyłam przepis na chleb, który można upiec w piekarniku, udaje się zawsze, proporcja wystarcza na 3 keksówki.
Piszę o tym, dlatego również, że czytałam, że kiedyś był taki zwyczaj w zakonach (np. u Nazaretanek), że w piątki rozdawano chleb ubogim.


Chleb pszenno-żytni

(od p. Andrzeja, 17 lipca 2009 r.)

Zakwas

Składniki: 1 szklanka mąki żytniej (720) i 1 szklanka wody.

Wykonanie zakwasu: pół szklanki mąki i pół szklanki wody wymieszać i odstawić na 2 dni. Potem dodać 0,5 szklanki mąki i 0,5 szklanki wody i wymieszać i odstawić na kolejne 2 dni. Potem taki dojrzały zakwas użyć do zrobienia ciasta chlebowego.

Ciasto chlebowe

Składniki: 1 kg mąki pszennej, 0,5 kg mąki żytniej (720), 1 szklanka otrąb pszennych, 1 szklanka płatków owsianych górskich, 2 szklanki siemienia lnianego; 6 szklanek wody, 5 łyżeczek soli.

Wykonanie: Wieczorem (ja zwykle robię to ok. godz. 17-18), zakwas, wodę i wszystkie składniki dobrze wymieszać, nałożyć do 3 foremek – keksówek, uprzednio nasmarowanych margaryną. Ciasto wkładać do 1/3 wysokości. Zostawić na noc do wyrośnięcia, ja wkładam foremki do piekarnika, aby nie było wahań temperatur.

Następnego dnia rano, 4 łyżki wyrośniętego ciasta odłożyć do słoja do lodówki na następny raz.

Piec w temperaturze 250 stopni Celsjusza przez 15 minut, potem w 210 st. C, przez 60 minut.Ostudzić.

Świadectwo mamy Macieja z 2012 i 2013 r.

Więcej...

Drogi Ojcze Andrzeju!

 

Dziękujemy za Ojca wizytę w naszym domu po śmierci naszego ukochanego syna Macieja, za czas jaki Ojciec nam poświęcił, za rozmowę.

 

Czas biegnie szybko nie zważając na nasze uczucia, emocje… Chociaż dla nas czas się zatrzymał 1.08.2012 roku, w dniu śmierci Maćka. Maciej towarzyszy nam w codzienności naszego życia, jest w naszych myślach, dążeniach.

 

Bo tak wygląda nasz dzień, każdy dzień z małymi wyjątkami, że od rana jesteśmy pochłonięci życiem, które upomina się o swoje prawa, wymusza różne zachowania i realizację tylu zdarzeń, natomiast wieczorem w gronie rodziny rozmawiamy o Maćku, o tym, że go nam brakuje, jakim był wspaniałym, dzielnym  człowiekiem, jakim jest w naszej pamięci. Czasami zaszywamy się w ciszę, potrzebujemy samotności, modlimy się za Maćka i do Maćka…

Więcej...

Świadectwo mamy zmarłej młodej pacjentki

Więcej...

Śp. Justyna lat 22 zadziwiła wielu z nas swoja dojrzałością. Dziękujemy mamie, że zechciała się podzielić tym najpiękniejszym darem, swoja córką widząc, że ten dar ma znaczenie dla wielu innych osób.

Więcej...

Nawrócenie

30 sierpnia 2005

Całą noc na zmianę z Michałem, moim synem, siedzieliśmy przy Joli. Ona umiera. To jest ostatnie stadium raka trzustki z wszelkimi możliwymi przerzutami. Lekarz mówi, że może umrzeć w każdej chwili. Jestem zrozpaczony. Nic więcej z siebie teraz nie wyduszę.

Więcej...

Pan Antoni

Jeden podopiecznych Hospicjum Domowego Księży Marianów, pan Antoni, chorował wiele lat. Od trzech lat leżał obłożnie chory. Żona przez te lata starała się pielęgnować męża sama. Czyniła to rzeczywiście z wielkim oddaniem.

Więcej...

BACK_TO_TOP_OF_PAGE