List do osieroconych na Wielkanoc 2014

Caravaggio, „Niewierny Tomasz” (ok. 1601–1602)

 

Życzymy Wam,  pogrążonym w żałobie, abyście  poczuli,

że Życie jest silniejsze od śmierci.

Abyście w swoim smutku doświadczyli cichego, wyzwalającego spojrzenia Chrystusa Zmartwychwstałego.

 

Zbliża się Wielkanoc, czas szczególnej bliskości z Jezusem Zmartwychwstałym - Życiem, które zawsze zwycięża.

Dla niewierzących to nadejście wiosny, naturalne przebudzenie do nowej aktywności, do gestów życzliwości mimo cierpienia.  

Przed świętami życia dzielimy się z Wami i naszą osobistą nadzieją. W ostatnich latach wielu z nas, pracowników, tak samo jak Wy, nasi Drodzy  Przyjaciele, przeżywało  trudne chwile: śmierć osób bliskich, ciężkie choroby, kryzysy życiowe. Nie jesteśmy tak bardzo różni od Was. Rozumiemy Wasze trudy i niepokoje.  Pracując z całego serca i z uśmiechem, chcemy własnym życiem nieść innym nadzieję.

Nasza lekarka Elżbieta, która 10 lat temu umarła na chorobę nowotworową, zawsze wszystkich napominała, że nie ma sytuacji, w których nic nie można zrobić. Sama mówiła, że jest przed śmiercią bardzo szczęśliwa, że zawsze można znaleźć sposób, aby kochać.  

Nasze hospicjum też jest znakiem nadziei. Od lat w trudnej sytuacji finansowej. Coraz więcej pracy to, o dziwo, mniejsze, nie większe fundusze. A jednak, mimo że po ludzku niepokoimy się o przyszłość, dzięki Opatrzności i dobrym ludziom funkcjonujemy. Choć leczenie utrudniają nam rozrastająca się biurokracja i komercjalizacja, staramy się zawsze pamiętać, że chory jest najważniejszy, że jest wielką, niepowtarzalną tajemnicą. To też odblask nadziei zmartwychwstania.

Na ile udało się nam pomóc Waszym chorym – możecie ocenić sami…

Dzielimy się także i tą radością, że przebywając z chorymi widzimy w ich domach tyle zwycięstw miłości. Jakież to ważne źródło nadziei dla tej ziemi! „Choć ciało słabnie, duch się nieustanie umacnia”.

Dyrektor ks. Andrzej Dziedziul,

pracownicy i wolontariusze

Ośrodka Hospicjum Domowe w Warszawie

Udostępnij
BACK_TO_TOP_OF_PAGE